Kartka z ''Pamiętnika''

Lato. Już zapomniałam jak bardzo Ciebie Kocham. Te pola, ten zapach na łąkach, gorące dni, letnie wieczory, powroty do domu w burzy i ulewie. Zapach ozonu. Piękne kwiaty. Rechocące nocą żaby, w stawie pod domem. Pies biegający za piłką w ogrodzie. Ja i książka, ta jedna, jedyna, nocna pocieszycielka. 
Kiedy jest już późno, 
kiedy wszyscy śpią, kiedy jedynie księżyc zagląda w Twoje okna, 
A Ty zostajesz z tym sama.

''Z czasem ból nieco ustąpił i prościej było o wszystkim zapomnieć, tak przynajmniej mi się zdawało. 
Tymczasem przez następne kilka lat w każdym spotkanym chłopaku szukałam Ciebie, a gdy nie mogłam już dalej tłumić uczuć, pisałam kolejny list. Ale nigdy żadnego nie wysłałam. Za bardzo się lękałam odpowiedzi. Przypuszczałam, że już ułożyłeś sobie życie, nie chciałam dopuścić myśli, że kochasz inną.
Pragnęłam by wspomnienia pozostały nieskażone. Bałam się je utracić. Były dla mnie zbyt cenne.
Przypomniała sobie, jak w ten sam sposób tulili się do siebie, myśląc, że to już ostatni raz. 
Allie płakała, wiedząc, że już nigdy się nie zobaczą, pytała czy jeszcze kiedykolwiek będzie szczęśliwa. 
Noah, zamiast odpowiedzieć, wcisnął jej do ręki kartkę, którą przeczytała w drodze do domu. 
Noah napisał na niej tak :
Rozstanie boli tak bardzo dlatego, że nasze dusze stanowią jedno. Może zawsze tak było i może na zawsze tak pozostanie. Może przed tym wcieleniem żyliśmy po tysiąc razy i w każdym życiu siebie odnajdowaliśmy. I może za każdym razem z tego samego powodu się rozdzielaliśmy. Co oznaczałoby, że dzisiejsze pożegnanie równa się pożegnaniu sprzed dziesięciu tysięcy lat i stanowi preludium przyszłego pożegnania. Patrząc na Ciebie, widzę Twe piękno i czar i wiem, że w każdym Twoim wcieleniu stają się one coraz wyraźniejsze. I wiem, że każde moje poprzednie wcielenie poszukiwało Ciebie. Nie kogoś takiego jak Ty, lecz Ciebie, nasze dusze bowiem zawsze muszą się połączyć. A potem z powodów, które żadne z nas nie pojmuje, zmusza się nas do rozstania. Jakżebym pragnął móc powiedzieć, że wszystko się dobrze skończy. Mogę Cię tylko zapewnić, że zrobie co w mojej mocy, by tak się stało. Gdybyśmy się jednak już nigdy nie spotkali i dzisiaj rozstali na zawsze, wiem, że ponownie się zobaczymy w przyszłym życiu. Znowu się odnajdziemy i może gwiazdy się odmienią, tak że w kolejnym wcieleniu nie tylko będziemy się kochać, ale zostaniemy nagrodzeni za wszystkie nasze wcześniejsze cierpienia.'' 
Zawsze czepiała się resztek nadziei, trzymając go za słowo, licząc na to, że może się nie mylił. Ta myśl pomogła jej przetrwać wiele ciężkich chwil. Lecz to, że teraz tu siedzą, w pewnym sensie potwierdza teorię, iż zawsze będą skazani na rozstanie. Chyba, że od ich ostatniego spotkania gwiazdy się odmieniły. I może tak się stało, ale nie chciała sprawdzać, tylko wtuliła się w Noah, rozkoszując się ciepłem, dotykiem obejmującego ją ramienia. 
I przeszył ją ten sam dreszcz oczekiwania, który towarzyszył ich pierwszemu razowi. 
Czuła się tutaj tak bardzo na miejscu. Wszystko było dokładnie tak, jak być powinno. 
Ogień, trunek, burza, nie sposób wymyślić czegoś bardziej doskonałego. 
I wtedy poddali się temu, z czym walczyli przez ostatni czas. Tej nocy zasnęli w swoich ramionach. 
Kiedy się obudzili Noah powiedział : 
Jesteś odpowiedzią na każdą modlitwę, jaką zanosiłem. 
Jesteś pieśnią, marzeniem i szeptem. 
Sam nie pojmuję jakim cudem tyle czasu bez Ciebie wytrzymałem. 
Kocham Cię Allie, nawet nie wiesz jak bardzo. Zawsze Cię Kochałem i zawsze będę Cię Kochać.
Chciała go, potrzebowała. Teraz bardziej niż kiedykolwiek, bardziej niż czegokolwiek w życiu. 

Nicholas Sparks, Pamiętnik

Komentarze

Popularne posty